Jak sprawdzić, czy ktoś wziął na mnie kredyt?

Sprawdzenie kredytobiorcyTylko w 2018 roku w Polsce odnotowano prawie 5,5 tys. prób wyłudzenia kredytu. Skradziony dowód lub dostęp do naszych danych przez włamania internetowe to otwarta furtka dla każdego, kto chce wziąć na nas kredyt w banku. Dowiedz się, jak temu zapobiegać i jak sprawdzić, czy ktoś nie wziął kredytu na nasze dane.

Czy wyłudzenie kredytu to realny problem?

Większość z nas myśli, że wyłudzenie kredytu nigdy nas nie dotknie. W końcu chronimy nasze dane i nie udostępniamy nigdzie swojego dowodu. A jednak takie sytuacje mają miejsce i to nieraz. Według raportu Związku Banków Polskich, tylko w 2018 roku zastrzeżono ponad 150 000 dowodów osobistych, a udaremniono 5,4 tys. prób wyłudzenia kredytu, na łączną kwotę ponad 360 mln złotych. Dane te powinny być dla nas ostrzeżeniem, aby potraktować wyłudzenie kredytu, jako realny problem, który może dotknąć każdego.

Jak przestępcy wyłudzają kredyt?

Żeby uzyskać na kogoś kredyt w banku, przestępcy najczęściej kradną tożsamość. W tym celu mogą posłużyć się dowodem osobistym, ale także paszportem lub prawem jazdy. Dlatego zagubienie jakiekolwiek z tych dokumentów powinno być od razu zgłaszane do urzędów oraz na policję.

Zdarzają się także oszustwa polegające na podrabianiu dokumentów. Wystarczy, że oszust zna nasza podstawowe dane, aby podrobić np. dowód osobisty. W tym przypadku bardzo często dokonuje on także manipulacji dotyczącej naszych dochodów, a nawet stanu cywilnego. Wszystko po to, aby uzyskać jak najwyższy kredyt.

Nie zapominajmy także o zakładaniu kont bankowych na nasze dane, do czego potrzeby jest wyłącznie skan naszego dowodu. Niekiedy spotykamy się także ze zjawiskiem phishingu, który polega na wysyłce zawirusowanych plików w formie SMS-ów czy też maili.

Raport BIK

Jeśli obawiamy się, że ktoś wziął na nas kredyt, możemy sprawdzić to w łatwy sposób. W tym celu warto pobrać raporty ze strony Biura Informacji Kredytowej. Jednorazowy, bezpłatny raport BIK możemy uzyskać raz na pół roku. Zawarte są w nim wszystkie aktualne oraz spłacone zobowiązania kredytowe. Raport pomoże nam w ustaleniu, czy nie jesteśmy ofiarą oszustwa.

Warto także skorzystać z opcji alertów BIK, które regularnie będą nas informować nie tylko o tym, czy mamy zadłużenie, ale także o każdym zapytaniu do bazy, jakie wysłał bank lub inny pożyczkodawca. Koszt najtańszego alertu to 24 zł na rok. Należy pamiętać, że zawsze lepiej zapobiegać problematycznym sytuacją niż później zastanawiać się nad ich rozwiązaniem. Warto od razu zastrzegać zgubione dokumenty i uważnie dysponować naszymi danymi osobowymi w internecie. Nie wchodźmy w nieznane linki oraz sprawdzajmy, czy strony bankowe, na których się logujemy, są autentyczne i posiadają odpowiedni certyfikat bezpieczeństwa. Jeżeli szukasz bezpiecznej pożyczki przez internet, sprawdź ofertę na https://www.extraportfel.pl.

Komentarze