Czy można dostać odszkodowanie bez ważnego przeglądu?

Odszkodowanie bez ważnego przeglądu"Wypadki chodzą po ludziach" mówi znane przysłowie, niestety stłuczki i kolizje zdarzają się wielu z nas. Nie każdy jednak pamięta o dacie przeglądu technicznego samochodu, a aktualny dokument jest warunkiem otrzymania pełnej kwoty odszkodowania od ubezpieczyciela.

Czy aby na pewno? Na korzyć zapominalskich kierowców w ostatnim czasie przemówiły jednak sąd, nakazując wypłaty ubezpieczenia nierzetelnej firmie.

Jest późny zimowy wieczór, autostradą A4 jedzie kierowca, wpada w niebezpieczny poślizg. Podczas próby uniknięcia poważnego wypadku, dachuję. Samochód nadaje się niestety tylko do kasacji, na szczęście kierowcy nic się nie stało uratował go system bezpieczeństwa, a przede wszystkim zapięte pasy. Nie ucierpiał też żaden inny uczestnik ruchu drogowego.

Po ochłonięciu nasz bohater postanowił udać się do swojej firmy ubezpieczeniowej w celu dopełnienia formalności i otrzymania odszkodowania z tytułu auto casco. Niestety, towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło wypłaty należności, powołując się na zapisy umowy AC mówiące że, "ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody, gdy w chwili zaistnienia szkody pojazd nie był zarejestrowany lub nie posiadał ważnego badania technicznego"

Brak przeglądu technicznego

Jak się później okazało, faktycznie właściciel pojazdu przegapił termin przeglądu technicznego. Zdenerwowany i podłamany tym faktem postanowił wstąpić na drogę sądową. Na korzyć kierowcy orzekł już sąd pierwszej instancji, uznając zapis w umowie za "naruszający obowiązujące przepisy prawa, uzasadniony interes konsumenta oraz zasady współżycia społecznego".

Mało tego, po kilku tygodniach zgodnie z orzeczeniem sądu nasz kierowca powinien dostać należne mu odszkodowanie wraz z ustawowymi odsetkami. Wyrok jednak wciąż jest nieprawomocny, nie zmienia to faktu, że prawo w takich przypadkach stoi po stronie klienta firmy ubezpieczeniowej. Dodatkowo pamiętajmy, że ten wyrok jest dowodem na to iż czasami warto podjąć walkę z ubezpieczycielem.

To nie jedyny przypadek w którym sądy stanęły po stronie kierowcy. Innym rodzajem precedensu jest sprawa pana Janusza. W 2012 roku, kierowca wracając z Wrocławia zderzył się z jeleniem. W chwili wypadku pan Janusz także miał nieaktualny przegląd. Straty jakie poniósł w trakcie zderzenia oszacowano na 13 tysięcy złotych, ubezpieczyciel podobnie jak w poprzednim przypadku odmówił wypłaty odszkodowania. Pan Janusz także nie zgodził się z decyzją firmy i rozpoczął walkę na drodze sądowej.

Odszkodowanie bez przeglądu

"Ze względu na zaistniałe okoliczności, a mianowicie spowodowanie uszkodzenia samochodu przez dzikie zwierzę, które wbiegło na drogę pod samochód powoda, powodując jego uszkodzenia, dla wyłączenia odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela za tę szkodę przy ustaleniu, że samochód powoda w chwili wypadku nie miał ważnego badania technicznego, konieczne byłoby udowodnienie przez stronę pozwaną (art. 6 k.c.), że zaistniała szkoda lub jej rozmiar mają związek nie z faktem wybiegnięcia pod samochód zwierzęcia, ale wynikają z braku ważnego badania technicznego samochodu, jego złego stanu technicznego w chwili wypadku" - skomentował sytuację Rzecznik Ubezpieczonych.

Wedle orzeczenia sądu firma ubezpieczeniowa w tym przypadku zastosowała tzw. "klauzulę abuzywną" która w polskim prawie jest niedozwolona i rażąco narusza interesy konsumenta. Ponieważ wykazano brak powiązania przyczyny wypadku z brakiem ważnego przeglądu technicznego pojazdu.

Pamiętajmy, że jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do uczciwości naszego ubezpieczyciela warto zasięgnąć porady prawnej.

Autor: www.fabrykaodszkodowan.com.pl.

Komentarze