Bezwarunkowy dochód podstawowy - definicja, cechy, zalety, wady

Bezwarunkowy dochód podstawowyJednym z najbardziej kontrowersyjnych, a jednocześnie najbardziej dyskutowanych rozwiązań w polityce gospodarczej w dzisiejszym świecie jest idea Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Temat ten budzi wiele emocji, z jednej strony zwolennicy tego rozwiązania widzą je jako klucz do zażegnania problemu biedy, z drugiej pojawiają się głosy wątpliwości, mówiące, że tego typu koncepcja to raczej utopijna wizja niż możliwy do urzeczywistnienia projekt. Jak jest naprawdę? Z czym wiąże się UBI (Universal Basic Income)?

Czym jest bezwarunkowy dochód podstawowy? Definicja

O tym rozwiązaniu mówi się różnie, w publicznej świadomości funkcjonuje jako takie pojęcia jak:

  • premia państwowa,
  • dywidenda narodowa,
  • dywidenda socjalna,
  • wynagrodzenie obywatelskie,
  • dochód obywatelski,
  • grant powszechny,
  • dochód podstawowy.

Pomijając kwestię nazewnictwa: Bezwarunkowy Dochód Podstawowy jest to idea, pewien model finansów, zakładający, że każdy obywatel, bez względu na swoją obecną sytuację materialną, otrzymuje od państwa jednakową, określoną ustawowo, kwotę pieniędzy, która zapewnia mu środki potrzebne do przeżycia i za którą nie jest wymagane jakiekolwiek świadczenie wzajemne.

Jest to jedno z rozwiązań proponowanych w obliczu masowej automatyzacji pracy, zapewniłoby byt osobom, które ze względu na zastąpienie ich profesji przez maszyny nie będą już mogły znaleźć zatrudnienia w dotychczasowo wykonywanym zawodzie i dzięki zapewnieniu im egzystencjalnego minimum mogliby bez stresu zająć się kształceniem nowych kompetencji.

Cechy bezwarunkowego dochodu podstawowego

Z definicji, bezwarunkowy dochód podstawowy powinien być:

  • powszechny (trafiać do każdego obywatela),
  • bezwarunkowy (aby go otrzymać nie trzeba będzie niczego wykazywać),
  • dostarczany w formie pieniędzy,
  • regularnym przypływem, a nie jednorazową zapomogą.

W idei tej chodzi po prostu o to, by każda osoba, od urodzenia do śmierci, niezależnie od tego, czym się zajmuje i jakie ma źródła utrzymania, otrzymywała dochód zaspokajający podstawowe potrzeby. Głównym i najważniejszym celem jest tu wyeliminowanie ubóstwa.

Początków idei zbliżonej UBI doszukiwać się można już w XVI wieku, za sprawą Utopii, najsłynniejszego dzieła Tomasza Morusa. Już u niego pojawiła się koncepcja, postulująca zagwarantowanie każdemu człowiekowi środków do życia niezależnie od jego pracy. Czy faktycznie jest to tylko utopia?

Bezwarunkowy dochód podstawowy a koronawirus

Ożywienie debaty na temat UBI spowodował wybuch pandemii koronawirusa. Ogrom niepewności, jaki wywołuje ta cała sytuacja wśród obywateli spowodował, że pojawiły się w ich głowach obawy, czy system funkcjonujący w obecnym kształcie na pewno jest dla nich bezpieczny i korzystny. Coraz częściej mówi się o redefinicji powszechnie przyjętej dziś logiki: zamiast żądać od ludzi, by pracowali za płacę, przyznaje się im dochód bezwarunkowy po to, aby mogli pracować.

Kryzys wywołany epidemią COVID-19 odświeżył pomysły wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego. Takie kraje jak Brazylia zdecydowały się na przetestowanie tego rozwiązania lokalnie na czas epidemii. Podobną drogę obierają właśnie nasi zachodni sąsiedzi, Niemcy, gdzie w życie wchodzi właśnie projekt mający na celu sprawdzić, czy jest to rozwiązanie efektywne. Obejmie on 1500 osób, z których 120 ma przez trzy lata otrzymywać bezwarunkowy, nieopodatkowany dochód podstawowy w wysokości 1200 euro miesięcznie. Osoby nieotrzymujące pieniędzy służyć będą za grupę kontrolną, mającą wykazać, czy obserwowane u beneficjentów zmiany będą efektem otrzymywania dochodu. Na skutki eksperymentu będziemy jednak musieli trochę poczekać. Pozwoli to jednak sprawdzić, by dotychczasowo teoretyczna debata miała jakieś przełożenie na realną rzeczywistość socjalną. Na razie jednak, idea ta wprowadzana jest w życie jedynie na zasadzie tego typu eksperymentów. W pełnej formie, w której wszystkie warunki związane z dochodem gwarantowanym byłyby spełnione w skali całego kraju, jeszcze nie zaistniało.

Kwestia ta budzi zainteresowanie zarówno z lewej, jak i prawej strony politycznego spektrum. Z jednego strony UBI postrzega się jako drogę do zminimalizowania społecznych nierówności przez zapewnienie obywatelom solidnej finansowej podłogi, z drugiej strony stwarza on możliwość likwidacji innych świadczeń socjalnych i związanych z nimi skomplikowaną biurokracją. Choć intuicyjnie takie rozwiązanie może uchodzić za typowo lewicowe, eksperci twierdzą, że umożliwiłoby pełne działania wolnego rynku, poprzez zwiększenie popytu.

Obywatele mogliby sami decydować, na co chcą wydawać zarobione przez siebie pieniądze. Zapewnienie obywatelom życiowego minimum mogłoby nieco zatrzeć społeczne podziały i pozwolić ludziom skupiać się na bardziej wartościowych aktywnościach niż "harowanie" na przeżycie. Zwiększyłoby to popularność działalności, które nie są typowo dochodowe, takich jak np. wolontariat i prace charytatywne. Wielki zwolennik wolnego rynku, Hayek uważał, że taki system, mimo że utrzymywany z podatku, prowadzi do minimalizacji przymusu. Dałoby to ludziom większą swobodę do dysponowania swoim życiem według własnych marzeń i planów, bez zamartwiania się o to, czy będą mieli za co kupić jedzenie. Pozwoliłoby to ludziom chętniej podejmować działalność na własny rachunek, bez strachu. Mogliby otwarcie negocjować lepsze warunki zatrudnienia lub też po prostu bez wyrzutów sumienia i obaw o bezpieczeństwo socjalne zająć się opieką nad dzieckiem lub starszym członkiem rodziny zamiast wykonywania niskopłatnej, często niezwykle wyczerpującej i niedawającej satysfakcji pracy.

Zwłaszcza dzisiaj, kiedy przyszłość zawodowa dla wielu grup ludzi jest zagrożona, bezwarunkowy dochód podstawowy wydaje się być rozwiązaniem wartym głębszego namysłu. Mimo pojawiających się w związku z nim obaw, takich jak ryzyko nadmiernej inflacji, nie należy odrzucać jakiegoś rozwiązania tylko dlatego, że jego wprowadzenie wydaje się być niezwykle skomplikowane. Próbowanie nowych koncepcji to podstawa społecznej zmiany, szczególnie potrzebnej w tak trudnych okresach, w jakim się obecnie znajdujemy.

Komentarze